2 baby jeden blox
Zakładki:
Nowa Zmora
Zmora podgląda coraz więcej
Zołza obserwuje
Zołzozmorzasta przerwa na kawę
piątek, 14 września 2007
GOOD BYE
Mój ostatni wpis na tym blogu, mój ostatni dzień bycia panną.

Good bye i do zobaczenia na ... nowym miejscu
niedziela, 09 września 2007
TO TYLKO JA...

To tylko ja tak potrafię.

6 dni do slubu a ja chora.

Antybiotyk, zwolnienie az do slubu i kurujemy sie!!!

Ale wybawić sie na WieczoRze Panieńskim zdązyłam na całego!!!
poniedziałek, 03 września 2007
KURWA KURWA KURWA MAć
Jeśli świadek na dwa tygodnie przed ślubem okazuje się nieodpowiedzialnym  

dupkiem to jedyne co można powiedzić to jedno wielkie KURWA MAĆ.

Musimy prosić MG czy by niezechciał zastapić dupka...
TO ŚMIESZNE
Wchodząc dziś na bloga, pomyślałam, że znów nie mam, o czym pisać. A może raczej nie mam się, czym dzielić? I że uczciwiej wobec Zmory byłoby, gdyby ten blog był jej...

Chyba obie dojrzałyśmy do tego, żeby blog Zołzozmory się skończył, w ten, czy inny sposób.

Chyba więc... Dziękujemy czytelnikom za wspólnie spędzony czas. I do zobaczenia w innej czaso-przestrzeni :)
12:06, zolzabylojuzzajete , Zołza wystukuje
Link Komentarze (2) »
niedziela, 02 września 2007
TAK SOBIE POMYśLAłAM...

Pomyślałam sobie, że powinnam stąd odejść. Po ponad dwóch i pól roku pisania wspólnego bloga z Zołzą stwierdzam, że dorosłam do czegoś swojego.

Startowałyśmy z Zołzą z jednego poziomu,dorosłyśmy do swego losu, każda innego, przez siebie ustawionego.

Dorosłam do swojego bloga.

Zostawię tu linka, jak już go stworzę.

Za dwa tygodnie...zacznę nowe życie , pod nowym nazwiskiem.

Zostając sobą będe jednak już kimś innym.

To jest genialny pretekSt na stworzenie czegoś nowego na bloxie.

Akceptujesz to Zołzo?
poniedziałek, 27 sierpnia 2007
NIESMAK
Po mojej pierwszej( z dwóch) spowiedzi przedślubnej pozostał straszny niesmak.

Poniżenie takie, że aż łzy pociekły.

Tak potraktował mnie ksiądz.

Nie dał szansy, nie mówił o Bogu przebaczającym, wyrozumiałym, Bogu, który jest miłością.

Dla niego najwazniejsze było to, ze mieszkam z Osobistym w siedlisku Szatana-bo razem. Przed ślubem. Z własnej woli.

Skoro życie rozpoczęłam w grzechu to już NA PEWNO tak skończę.On to wie, on wie jak to się kończy. Jak ja w ogóle smiem prosić Boga o błogosławieństwo.

A ja myślę, jak ksiadz śmiał w ogóle mówić tym tonem , jakim do mnie mówił?

Jak ksiądz śmiał wmawiać mi, że jak przywyczaiłam teraz faceta  to jak potem mu odmówię, to on pójdzie"gdzie indziej" (!!!)

JAk śmiał mi w ogóle insynuować, że takie związki, gdzie ludzie mieszkają przed ślubem ze sobą, kończą się rozwodem?

I ten ton...jakbym była śmieciem.

Rozgrzeszenie otrzymane z wielkiej łachy.

Gdyby nie to, że wiem z autopsji, że są inni księża, że nawet wczoraj Osobisty trafił na takiego ...to chybabym zrezygnowała.

Niesmak pozostał.
środa, 22 sierpnia 2007
PRZYZIEMNOŚĆ

Łażąc po Złotych Tarasach na lunchu stwierdziłam, że moje marzenia jakieś takie przyziemne się stały.

Wok z DUKI, taki z fondue . Pełen zachwyt.

To się nazywa dorosłe zycie.

niedziela, 19 sierpnia 2007
POWRóT NA WYśCIGI
Po dwuletniej przerwie rzuciłam się w szpony hazardu.

Wygrałam 87 zeta.

Kocham nasz Służewiec.

Martwi mnie że tak podupada.

A tylko tam mogę spotkac starą cwaniacką Warszawkę, panów ok 60 wzwyż  co to dosłownie zęby zjedli na Wyścigach.

Poza końmi i emocjami hazardowymi  to niestety bród smród i ubóstwo.

Ale te emocje...jedyne w swoim rodzaju.
poniedziałek, 13 sierpnia 2007
ZAMIANA

Poszukuje...frajera...co tu duzo gadać... na zamianę zębów.

Moje mnie nie kochają.

Moje wychodzą hurtowo.

Mozna by rzec zwolnienie grupowe.

Zawsze tak było.

PO PROSTU
Czy ja chociaż raz w życiu mogłabym przestać myśleć?
Znaleźć swój przycisk "switch-off"...

Bardzo by mi to pomogło.
10:53, zolzabylojuzzajete , Zołza wystukuje
Link Komentarze (3) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 64